Thursday, July 7, 2016

Tuesday, July 7, 2015

Rok kolejny

a ka dua tuf ur biu bi a'a chefu dudu nur af an nuteru

szczęsliwego kolejnego roku od 7.7 do 7.7


Saturday, June 28, 2014

linguists required


I am looking for linguists that may be of help with and want to take part in writing a monograph on Enochian language. Basically, monograph is to be published on amazon/google books and later become a part of larger anthology.

Right now the team consists of several people from Czech and Poland and we are looking for English native speakers or educated linguists to help with comparative analysis of English elements in Enochian. Maybe other things as well, depends.

I am not sure about great money, but great fame and glory is included.

I will be happy to provide more details to any person that can be of help here, in case you are interested, write me on ophiel[at]ciemnosc.com or leave a comment under this note!

xoi!

Friday, January 17, 2014

na pół.

thx a.




Wyrzuty każą się dusić pośrodku pustych mieszkań,
ludzi na ludzkie odruchy czy słowa otuchy nie stać,
bo na osiedlach kryzys, chcą być na przedmieściach,
być przy tym...

a w lustrach wciąż ten sam Syzyf.

Poczciwi uwierzyli, że nie wejdą z niczym.
Zdobyczy chęć zapaliła kilka zniczy.
Od zera wciąż chcą się odciąć od smyczy,
cień skrzydeł, ścięgna, podstęp na matrycy
Za szybcy na powolne umieranie 

ta...

Potyczki ulic odwracają ich uwagę,
Więzy zbyt słabe, błahostki szarpią żaglem,
kurs na manowce owiec spod ślepych bander.
Hardość czarnych panter, skuteczność jak wolny Tybet.

tyle czasu w zaparte idę.
Emocje płochliwe odbite od ust jak klątwa

jestem kimś

jestem zerem

sinusoida

Patrzysz na mnie i nie wiesz co robić z tym...

nie mam sił.

Patrz mi w oczy i powiedz proszę „nic jak ja i ty”

Zbyt zmęczona, nie wiesz jak dobierać słowa.

Kocham,

kocham,

kocham,

kocham,

kocham żyć!

Co drugi dzień tygodnia lub gdy trzymam cię w dłoniach.

Jak bumerang powraca temat, co zabiera lekkie tchnienia,
zamiera przez to we mnie moc
schizofrenia?

Miałem tego dość, a przyszedł ktoś kto pozabierał
bezsenność dla mnie rysując wspomnienia.
Rano było wciąż dobrze, pewny głos, krok,
zaraz po tym, jak śmiało opuściłem pościel.
Chciałbym być gościem jak Eis, zrobić cash, proste,
jestem gościem w domu - dom, pokoje przechodnie.

Robię swoje mam niepokoje przechodnie,
niepokorny pojeb - skoczę prędzej niż się potknę.
Niepokoją mnie przechodnie, krok za krokiem podstęp węszę
lub jak Forest z nimi łapiąc słońce biegnę.

Jestem elementem 

lub ewenementem.

pośród stada, zmieniać zdania, ziomek, nie chcę.

Postój zatem.

mam jazdę, co nie jest super.

w moich butach nawet nie rozsupłasz sznurówek.

Friday, January 3, 2014

3 stycznia



Wszystkiego Najlepszego Mistrzu. 

Gdziekolwiek jesteś.

( i przepraszam za Jacksona w imieniu cywilizacji, chociaż mam podłe wrażenie że się tego spowiedziałeś )

Tuesday, December 31, 2013

tja



Nie pisalem za dużo na Vortexie w tym roku.

Taki rok.

Taki tam rok. Średnia przyjaciół znikniętych w normie, średnia wypitego alkoholu 5x wyższa, sfery niepoukładane bardziej niż zwykle, zdolności poukładania ich instant, w normie. Rapu dobrego tyle co nigdy. Reiatsu więcej, i co.

Wkurwiają tchórze bardziej niż zwykle. On uważają, oni wiedzą, oni chcą. A jednocześnie śmierdzą strachem. Taki constant strach śmierdzi bardziej niż fajki, believe me.

Mówią otwórz oczy.
Zacznij normalnie żyć.

Normalność, stwierdzisz to po czym?
Co cię przekonuje że masz rację ty?
Iluzja to jedyne co nas łączy.
A w niej potrzebny spryt.
Nie ma co za głowę się łapać

Rozkładam skrzydła i latam.

Więcej takich ludzi i tego jebanego gówna ostatnio. Splunąłbym ale nie mogę. To bardzo ciekawa permutacja pogardy.

Przez to mam w sobie tyle złości. I tyle chamstwa.

Nie wiem w sumie czy ktoś to jeszcze czyta, mam jakoś zwyczaj porzucania blogów i niewracania do nich, cóż hajsu tutaj nie zarobię, internety się zmieniają i życie też. I właściwie nie mam wam do nic do powiedzenia, co mam wam powiedzieć lol, właściwie.

nobody's here, moron?

Tak czy owak coś będę wrzucał od czasu na Vortex, albowiem mag musi wrócić...

Anybody?

haha

Magowie zaćpani, nie doszli do niczego. Nadajecie się do czegokolwiek?

W nowy rok ufając, iż z odpowiednim bratem czynię rzeczy.

Wszystkiego w 2014.


Saturday, September 7, 2013

Dorosłe dzieci




Dorosłe dzieci mają żal i przepalone płuca
Permanentny smutek, nawet kiedy sukces do drzwi puka
Zrodzeni w bólu, wychowani w krzyku
Skłóceni z całym światem
Mam tykającą bombę przypiętą do ciała
Właśnie trwa odliczanie
Cumulusy myśli płyną, schematy układają się w całość
Zaczynam rozumieć, choć trochę późno, nic mi nie brakowało
A chciałem wszystkiego
grałem o respekt i pieprzone emocje
choć one we mnie wymarły nie ego,
a z tak wielkim, nic nie jest już proste
Układam tą kostkę, gdyby depresja przyszła
Układałbym ją dalej jak daltonista.

Wednesday, August 14, 2013

Wielka Ścieżka

07 Sierpnia 2013


Anno IVxxi Sun in 15° Leo, Moon in 25° Leo

Na świat przyszło dwóch Lordów z klanu 118

z urodzenia będących Lwami, 3, oraz tymi którzy po równo ogniem i wodą obdarowani zostali przez niebo w dzień narodzin.

Dziś tydzień.

Monday, July 8, 2013

7

w tym roku nie ma zaklęcia urodzinowego na vortexie.



Wednesday, December 26, 2012

Dies Natalis Solis Invicti

Martwe Dni.
Oraz Pełnia. Tak doskonała,
Zza delikatnej warstwy chmur Luna obserwująca mnie gdy zasypiam.



prosto z okna

Tylko bardziej To pojebane, aparat nie widzi. Tymbardziej, że w czasie pisania tej notki
zniknęły chmury.
Widać gwiazdy bez miejskich zanieczyszczeń.
Śpię?

Żyję?

"Szanuj mózg."

Haha kto co gdzie? ;D
Gdy...

Chmury gnają wręcz przez niebo O_O
Wspaniały widok na coś.

Ta sławna synchronizacja zdaje się, znów, bo już o tym śniłem.

How deep is it? What makes a node in a pair?

Nieźle. What about edges? What is the real direction?

btw nothing has changed. 
immamentyzuj eschaton. codziennie.

hahahah

bless.