Friday, July 10, 2009

Minuta moich myśli

Wiem, że mam przynajmniej jednego czytelnika, podobno - może więc wezmę się poważniej za vortex?

Oszalałeś

To był dziwny dzień. Jeden z tych, które przenoszą kia kilkanaście lat świetlnych dalej, jeden z tych, które pozwalają zrozumieć doświadczenia z "minus jakiś czas". Samo to nie byłoby na tyle dziwne, jest to dość powszechne.

Dziś zadziwiła mnie rozpiętość czasu, z którego doświadczeń wnioski dotarły do mnie dopiero dzisiaj.

Dziś podczas medytacji ujrzałem wiele istot, które znałem... Które niegdyś tworzyły element elementu o numerycznej wartości 273 bądź też określały się jako jego wsparcie.

To dziwne uczucie. Samsara?

Psychomachia. Taka inna i dziwna, walka pomiędzy ningenem a aniołem, jeden chce układać życie ningenowi, drugi pragnie doświadczać.

Istotą tej walki jest to, że pierwszy dożyje sędziwego wieku opowiadając wnukom o swoim życiu, drugi spłonie gdy doświadczy prawdziwego płomienia. Jest o co walczyć. ?

Nierozłączny element ludzkiej natury: "co by było gdybym wybrał inaczej?". Powroty do przeszłości, buddyści określają to bodajże jako cierpienie, nie wiem - nie jestem buddystą i cierpieniem tego nie określam. Byłoby to cierpieniem gdyby wywoływało negatywny stan świadomości... A tutaj - tylko ciekawość.

Everything is sooo futile, so why don't have some fun?

idę gdzieś.

Tuesday, July 7, 2009

Historys Strongest Disciple Jin

Jeden kieliszek, drugi kieliszek, trzeci kieliszek.

Z chrzestnym, który nie pamięta de facto mego imienia i ojcem, który ma wyjebane jak ja po imprezie w Hueco Mundo.

...

Czytam akapit, który napisałem. Świadczy on o poziomie, na który spadłem, o MAI która mnie pochłonęła... a raczej pochłonęła cząstkę mnie, tą odpowiedzialną za funkcjonowanie istoty o imieniu X, legitymującą się imieniem Jakub.

Dzisiejszy dzień sprzyja takim kontemplacjom.

22 rok życia skończony, dziś o 4:39 rozpoczął się magiczny, 23, sprzyjający transgresji.

Sprzyjający... Temu twierdzeniu zaprzeczają genialni okultyści, niegdyś będący dla mnie wzorem, dziś - lekcją, w jaki sposób nie postępować i kim się nie stać.

Smutne.

Młodość kończy się wcześnie. Wcześniej. Jeszcze wcześniej.

Współczesny okultyzm polega na wytłumaczeniu, jak działać, żeby odnaleźć się w społeczeństwie ningenów, zdobyć tamże pozycję i osiągnąć sukces.

Co za bullshit, znów:

Smutne.

Moja rodzina ogląda pogrzeb Micheala Jacksona.

Od dawna spoglądam na nich jak na przedstawicieli innej rasy, hah, każdy z was zapewne również.



"Życzę Ci więcej cierpliwości wobec mnie"

a zatem

OTWÓRZ OCZY
I
PRZESTAŃ ŻYĆ WARTOŚCIAMI NINGENÓW



...

to nie pomaga.

ale masz prawo nie rozumieć, moja niedoskonałość, o czym wiesz dobrze Tabionie, polega na tym, że nie potrafię wyjaśniać i prowadzić ścieżkami "oświecenia"/"duchowości"/"wyjebane".

jeśli nie muszę tego robić jestem szczęśliwy.

jeśli mogę, również.

jeśli muszę, nie.

Dziwna ta notka. Ta kontemplacja. Taka osobista.

Czwarty kieliszek, piąty kieliszek, szósty kieliszek.

Jestem nadal trzeźwy.

Rodzinka odchodzi, pogrzeb się skończył, LOL.

siódmy kieliszek.

Koniec vodki.

Niechaj odejdą.

Brakuje mi tego zrozumienia, którego nie trzeba było manifestować werbalnie, tego "mhm", które niosło ze sobą coś więcej niż "mhm".

Jestem trzeźwy.

Oni nie.

...

Jeśli tylko nie mam kuli u nogi jestem potężny. Jeśli kula u nogi staję się skrzydłami jestem potężny. Jeśli kula u nogi pozostaje kulą u nogi jestem słaby.

ALE

Kula u nogi czyni silniejszym, taka jest i była jej funkcja.

Kto pojmie..?

wypowiedziane z mocą:

Niechaj nadejdzie wagon fenomenów, amen.

7


wyjątkowy dzień zaprawdę

dlategoż ponownie

WAGONU FENOMENÓW

z okazji rocznicy narodzin jin'a

xaos