Thursday, June 3, 2010

Zabawa Ziemią

Budzik dzwoni. Wstał.
Jak zawsze zapalił fajkę, popatrzył
na kolejny dzień co nadszedł jak na dzień pracy w teatrze
mija szarych ludzi - myśli czy się nie obudzić wreszcie.

Ciągle stoi na podeście, tworzy swoją rzeczywistość
Mag na szczycie piramidy, teraźniejszość to już przyszłość
Może zapanować, myślą tworzyć nowe uniwersa...

Człowiek tu jest jak morderca, atak za pomocą serca
Traci moc by żyć, szczęśliwie? na poziomie co go skręca
Boska moc i możliwości nie ulegną zapomnieniu
ale to jedynie sprawi, że zatopi się w cierpieniu

z drugiej strony to dylemat:
istnieć w iluzji czy nad nią?
Asato ma sad gamayah
Iluzją zawładnąć!

Stanąć znów na szczycie góry z Bogami po swojej stronie
Początek i Koniec nad światem wyciągnąć dłonie
BANKAI - świat płonie.
IAD - świat tonie.

Zaprawdę biada bytom, które po przeciwnej stronie.

...

Wrócił, znów bawi się ziemią
Wrócił, by dokończyć dzieło
Na tym się zakończy bo od tego się zaczęło.
Mag na szczycie piramidy przekażcie to pokoleniom.
To jest czas zabawy ziemią i siłami co w niej drzemią
Mag na szczycie piramidy, przekażcie to pokoleniom.
To jest czas zabawy ziemią, bo od tego się zaczęło.

No comments: