Saturday, October 30, 2010

samego siebie pochłonąwszy



Ja jestem duch, co zawsze mówi: nie.
I słusznie, wszystko bowiem, co powstaje,
Do potępienia tylko się nadaje,
Więc lepiej niech się nic już nie tworzy w tym świecie.
Toteż to wszystko razem, co wy zwiecie
Grzechem, zniszczeniem, krótko – zła zespołem,
Najistotniejszym moim jest żywiołem.

(Cząstką się zwiesz, a w całej jawisz się postaci?)

Skromniutką prawdę ważyłem się dać ci.
Gdy ów błazeński światek, czyli człowiek,
Własną istotę swą całością zowie —
Jam cząstką części, co wpierw wszystkim była,
Cząstką ciemności, co światło zrodziła,
To światło, które swej matce Ciemności
Jej dawnej rangi i miejsca zazdrości,
A nic nie wskóra, bo zwalczając mroki,
Samo uparcie lgnie do ciał powłoki,
Z ciał promieniuje, zdobi je pocześnie,
Wstrzymać je w biegu może byle ciało;
Ufam, że długo nie będzie to trwało
I wraz z ciałami i ono też sczeźnie. 

(J.W. Goethe - Faust) 

6 comments:

K'Night said...

M-ist-fest,
lecz kołopały
Twój kawałek jest udany
to nie domysł dla Ophiela
scal powłoki
których nie ma.



449
KIA
rozłożona mata
czy to walki pora
czy to czas na topór kata?


joł! ^^





/kluczem zawsze są słowa, słowa są z literek.
ułóż podlug siebie.

klucz:

SPONSOREM
komentarza
JEST

CALEA :D:D:D:D:D:D:DD:D:

Jin said...

Z Twojej rady nie skorzystam
jako, że Rzecz oczywista
dzieląc tutaj, tutaj błyskam
a scalając znikam, pryskam.

Dysocjacjo-podzielenie
by spełnić marzeń marzenie
by poznawać - to spełnienie
i zobaczyć co tam drzemie

w śmierci znajdę ukojenie
w śmierci znajdę zespolenie
i scalenie - nie uniknę
tak więc teraz w chuja przytnę
i podzielę się na wielu
gdyż pracować tak potrafię
i nauki przyjacielu
tak osiągam. wciąż na rapie ;)

lecz coraz bliżej skupienie
i odnalezienie Tego
co próbował dojść do głosu
od czasów dzieciństwa mego
i to nie tak że scalenie
bardziej chodzi o zjedzenie
i pożarcie i strawienie
i wchłonięcie tego tutaj.

K'Night said...

Ahah XD


- )*&(*&@ !!!!!
- słucham? XD
- ty nie słuchaj tylko słuchaj!



^^

we're the same and noth and i love it that way :D

Jin said...

...

dlaczego mój najlepszy nakama wśród okultystów (a zarazem najaktywniejszy komentator ;s) jest szalonym ippi, a nie światłym kabalistą, który by mi sprezentował wnikliwą analizę pieczęci zamiast pojebanych schizofrenicznych wierszyków, cyferek i angielskich wstawek, o których Wiem?

ech, fuck my life :D

said...

M-ist-fest,
lecz kołopały
Twój kawałek jest udany
to nie domysł dla Ophiela
scal powłoki
których nie ma.


a to co jest?


m-ist-fest

w odniesieniu i do kox pieczęci i do Bytu na M.



po mojemu byłoby "overthinkin, overanalyzin seperates the body from the mind"

czyli olać lolkultyzm, bądź vizzardo :)


a wnikliwa analiza pieczęci miałaby 9045690345 stron i kwadrat tego błędów.
Wydrukuj sobie, wsadź pod poduszkę - lepszy system niż zatrudnianie tony kabalistów ;)

Jin said...

wystarczyłyby mi 3 strony. pieczec stworzyl okultysta jako symboliczne i fizyczne odwzorowanie niefizycznego, wiec mysle, ze by sobie z tym poradzil :)