Tuesday, November 23, 2010

maybe tommorow

zacznijmy od tła dla notki:



... gdyż jest dobre.

co tam u mnie? środa. a u was?


tak bez sensu!


i takoż wyjebane :)


niemniej jednak, jeśli ktoś uważa, że zrozumiał wszechświat, zrozumiał tylko swoje pojęcie o wszechświecie. a pewnie nawet nie tyle.


nie o to mi chodziło, chociaż każdy z was zostanie papieżem po dotknięciu gwiazdki:


*


taki surreal jakiś włącza mi się ostatnimi czasy. prześmiewca się włącza, gdyż nie będę ukrywał, iż śmieję się z każdego, o choćby teraz!

tak, z Ciebie też! :)

i z Siebie też, a co tam, zabawny bywam.

hm. niedokładnie o taką notkę mi chodziło, ale no nic. nie przejmujmy się.

zbyt wiele osób podchodzi do siebie zbyt poważnie, jak to powiedział raw. a ja mam tego dość, dlatego Flamira inwokuję.

zbyt kurwa poważnie, powiadam wam!

i szczerze to jest głupie. nie mogę komuś powiedzieć prosto w oczy że "o tak, śmieję się WŁAŚNIE Z CIEBIE", bo ktoś potraktuje to ZBYT poważnie.

Wszyscy wszystko traktują tak poważnie, to niepoważne, zaprawdę!

słowo mocy: Luzio! :D

morałem notki jest: "po co?"




Sunday, November 7, 2010

Light Prayer

głosom, które mnie prowadzą




Split the darkness we’re crawling through; strike the hesitation that lies within.


Calculation and maintenance are selfish rules. The facts are bending – eliminate your expectations.


I search for my true self, who’s gathering the buds of the future we must turn to.
I grab that hand to the tomorrow that light shines on, taking along my shadow.
I’m sure that in the cold and dark rain, someone is saving us,
So if we connect the parallel lines, they’ll become a wheel and change into light.


If I make a sound, I’ll slip away from the world. This mass of SOS calls exhausts me.


Reality and the future are so close they’re getting out of focus. I can still stretch out my hand, searching for the answer.


Inside the buds of the future we must turn to, if you try listening carefully,
They’re praying for light and waiting in a world we haven’t seen yet, softly carrying their unease.
I’m sure that even if I get tired someday and want to erase everything, your voice will call me back.


Hey, try looking closely. If the wind’s direction changes a little, the weather clears.
To the sign, to the tomorrow it points to, we can stagger on.
I’m sure that there’s a small light just past this distorted world.
It’s not an Eden where everything is granted, but you’re here.
The wind is gently pushing at my back. (Ah, my self from up until yesterday is pushing at my back.)
Yes, once we connect the ends of the parallel lines, they’ll become a wheel of light.


...
 

Niosącemu światło. Jego Słudze, Twarzom tegoż i sobie.

oraz wybranym.

Friday, November 5, 2010

w letargu


blessed be those, who don't disappear
blessed be those, who DO disappear.

przecieram oczy bo to chory sen, gdyby nie Hime i rozmowy z 449 to bym się pewnie zgubił wielce.

dziękuje.

(za to, że tańczę z nią, a nie otchłanią-full-flavor, dziękuje)

mimo wszystko czegoś brakuje. musimy się stąd wynieść, za mało przestrzeni. i opcji, hm?

...

vizzardo to niedorobiony arancar, królik doświadczalny.
i gdyby nie Urahara to każdy z nich jadłby hollowy w Hueco Mundo.


...

TAK, jest wszechmocny, kurwo!

...

mhm. to wszystko mnie jakby omija. leci sobie gdzieś obok, potrzebne by było sprzężenie, ale go nie chcę.

nie chcę się tym jarać, wymieniać memów, gadać o niczym, porównywać, wyjaśniać, opisywać.

"każda rozmowa odbywa się w otchłani, pamiętaj o tym mar sarim. 
jeśli zapomnisz, nie będziesz świadomy tego, że stałeś się tylko jej formą"

to była bardzo ciekawa rozmowa. wiele wyjaśniła dziecku otchłani.

"Zastanawiasz się, czy cię okłamuję. Mówię ci to, co powinieneś wiedzieć.
Tutaj chodzi i o ciebie i o mnie, doprowadzając cię do zguby, sam stałbym się zgubiony. 
Uwierz mym słowom i zobacz co się stanie" 

zgadzam się.

niemniej jednak letarg jesienny trwa.

do zimy.

Tuesday, November 2, 2010

rymem



Jak byłem małolatem to rymowałem razem z nim i Magiem w nieskończoność, aby wyskillować rytmikę.
Nauczyć się trafiać w podkład :D

Tak powstała technika uniwersum. Uwolniła się w sensie.


...

Odkrywam na nowo rymowaną rzeczywistość.

w sensie

Pamiętam jak to było, chociaż wyszło z tego 'guano'
Jak wyglądał dla mnie świat, kiedy mi go rymowano
Co do 'guano' czyli gówna, taką myśl mam pojebaną
że to na nim rosną grzybki, które człowiekiem wstrząsają
oraz Mają. Lecz nie o tym, to nie las vegas parano.
Kiedy soczewkę wybrano, koordynaty podano
przez lornetkę postrzegając, wiem że to się dzieje samo.
w każdym razie właśnie wtedy, zbyt sprawy nie roztrząsając
zrozumiałem że niektórzy po prostu rady nie dają
tak więc sługi wycofano. w otchłań to, co obiecano,
nic nie muszę, więc z magami będę świadkiem oceanom.
Tak, z magami - a szamani, niech zajmują się transami
wewnętrznymi przygodami, podróżami i sferami
w tym są braćmi mi, jeżeli nie zjednoczą się z cieniami.

Chcę zapalić :D

cdn.