Friday, January 14, 2011

och


demony.

z boku patrzymy i w ogóle.

To co zbudowałeś w ogniu wojen zburzę
Weź lepiej już pogadaj ze swoim Aniołem Stróżem
Pozwól, że powtórzę jako, że mam naboje w piórze
Zawsze na dwoje wróżę, te blizny są na mojej skórze
Ty, możesz nie zasnąć znowu tak trochę dłużej
To jakbyś przygrał w chuja z Morfeuszem

chociaż de facto nie wiem kto przygrał, bo to my nie śpimy którąś noc z kolei.
grunt, że chyba wiemy czemu, po co, umiemy to zwalczyć, ale wówczas nie miałoby to sensu. a ma.

To spacer przez chodniki łez, jakbym włączył GPS
A jak wróg na linii jest to ściągam go jak Vinnie Paz
Dziki bez, dziki bez, bez. Dziki bez.
Tutaj się słyszy sens
Wie skąd, po co i kim jest

i w ogóle. gry i zabawy.

Jad rzuconych słów wsiąka w ten betonowy grunt brat
Tylko jedna szansna, nie ma dubla – jasny układ
A ta układanka trudna – to po to, żebym czas ci ukradł bracie
W tym układzie jestem graczem, układaczem słów i znaczeń.

zastanawiamy się co by tu spierdolić. spalić most jakiś czy coś. dobrze szło nam to i pchało do przodu zawsze. tancerze na niewidzialnej nitce nad przepaścią. a filiżanka się przepełnia.

co zrobisz? co zrobisz? co zrobisz?

a w głowie cały czas, że przecież

przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę.

he he.

tu w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie
ślepy malarz ciągnie kreskę jakby pędzlem na obrazie
póki na sztaludze płótna jego twarz ma wiele imion
nie mam złudzeń, że od jutra rzeka musi dalej płynąć.

niewiele zależy bracie, od tego czy się żegnacie
dużo więcej - czy wracacie.
 
a gadać nam się chcę z niewieloma. i co?

3 comments:

said...

zapytał mnie ktoś kiedyś, czy pogrywam se solo
odpowiadam więc demonom -
niech się odpierdolą.

bo jak zauważył brat
w otchłani istnieje świat
w nim przekazy kodowane
a ja wciąż wyginam ramę

napierdalam sam z plecakiem
taka misja, wybacz, bracie
napierdalam na rozkurwie
wierzaj, że nie skończę w trumnie

chciałbym wiele Ci powiedzieć
zresztą przecież gramy razem
tylko inne nasze cele
kto malarzem, kto obrazem?


uczę się dopiero słowa,
stąd ma mowa jest uboga.
bądź troskliwy, starszy bracie
i nie zabij mnie na macie ;)

said...

żeby przeżyć, żeby wierzyć
żeby się ze sobą zderzyć
żeby okiem oko mierzyć
żeby rzeczy były takie
jak zostały utworzone
żebym nie tkwił wciąż na macie
tylko ???? z coronzonem

po to robię to, co robię.
po to wjazd na chatę zrobię
po to i zabiję siebie
po to sieję rozkurw w niebie

jestem hacker, cóż poradzę -
ktoś ma słowa, ktoś ma władzę
ktoś ma miłość, ktoś zwątpienie
a ja jeno wiarę w siebie.

copypastę czynię szybko
i oddaję co nie moje.
jak maiyri pierdolony
spełniam fukncję swą,

ŚWIADOMY :]

said...

powyższe to wytłumaczenie, że nie chciałem "cię zjeść".

zresztą wiesz, *



AHAHAHHAH
/sponsoruje HOLEP


AHAHAHAHAH x'ddddd