Saturday, January 15, 2011

Wybrałbyś?

  Od zawsze jeden z moich ulubionych aspektów Sigil i Planescape. Wybrałbyś?




Atar / Zatraceni

Według nich wszystkie wielkie potęgi to kłamcy! Ci, którzy nazywają się "bogami" planów są śmiertelnikami tak jak my. Nie ulega wątpliwościom, są bardzo potężni, ale nie są bogami. W końcu mogą umrzeć, muszą też dbać o swoich wyznawców i często walczą między sobą niczym dzieci. Thor, Zeus i reszta to oszuści.
Oczywiście może istnieć prawdziwy bóg, a nawet kilku, ale ich potęga jest poza wszelkim zrozumieniem. Nie można ich zobaczyć, zrozumieć ani rozmawiać z nimi.
Zatraceni nie są jednak głupi. "Pozwólmy tym potęgom nazywać się bogami" - powiadają. "Obrażanie ich jest niewarte świeczki. W końcu z całą swoją potęgą mogliby być groźnymi wrogami". Atar chcą tylko poznać prawdę o wszystkim i spojrzeć nieznanemu prosto w twarz.

Loża Ponurych

"Wszystko jest bezsensowne" - twierdzą członkowie tej frakcji - "więc po prostu daj sobie spokój. Kto powiedział, że rzeczywistość musi mieć sens?". Dla tej bandy wieloświat nie jest nawet okrutnym żartem, gdyż to nadawało by mu wtedy sens. Głupcy z innych grup niechaj sobie biegają i próbują nadać wszystkiemu znaczenie. Zmarnują sobie życie, ot co. A nazywają Lożę Ponurych szaleńcami - hah!
Oto credo ponuraka: "Wieloświat jest bezsensowny i powinien taki być." I to wszystko, jasne i proste. Nie: "Wieloświat nie ma znaczenia", ponieważ jest to znaczenie samo w sobie.
Potencjalni członkowie Loży powinni zrobić trzy rzeczy: nie doszukiwać się sensu we wszystkim, akceptować to, co się stanie i patrzeć do wnętrza. Skoro na zewnątrz wszystko jest bez sensu, to "Czy wewnątrz też?"

Wyznawcy Źródła / Bogowcy

Dla tych ludzi wszystko jest boskie. Każdy może wznieść się na wyżyny - jeśli nie w tym życiu, to w następnym. Musisz być tylko cierpliwy. Chodzi o to, że wszystko - pierwszaki, sferowcy, oczekujący, gestorzy, każde istnienie - wszystko jest poddawane próbom. Przetrwać, odnieść sukces i wspiąć się wyżej jest celem każdego bytu. Jeśli się nie uda, to po reinkarnacji spróbuj ponownie.
Oczywiście to nie jest aż takie proste. Po pierwsze, nikt naprawdę nie wie czym owe próby są. Trzeba być dobrym, złym czy co? Bogowcy próbują to rozwikłać. Po drugie, można się cofnąć, sknocić coś i wrócić jako niższa istota w kolejnym życiu.
Tak więc widzisz, Wyznawcy Źródła twierdzą, że to jest sensem wieloświata. Pierwszy Plan Materialny, Wewnętrzne i Zewnętrzne Plany mają na celu poddawać nas próbom i oczyszczać. To tylko kwestia poznania co jest owym próbom poddawane i jak. Gdy to się stanie, Bogowcy będą mogli przyśpieszyć koniec wszechświata i zacząć jakieś nowe życie.

Straż Zagłady

Słyszałeś kiedykolwiek o entropii? Rozejrzyj się, wszystko dookoła rozpada się na kawałki. Ludzie umierają, kamienie erodują, gwiazdy gasną, planety znikają. To jest właśnie entropia - los wieloświata. Kupa ludzi twierdzi, że to straszne, ale nie Straż Zagłady. Są pewni tego, że nic nie jest wieczne. Tak powinno być, bo taki jest cel wszystkiego.
Ci, którzy próbują naprawiać rzeczywistość - powstrzymać rozkład i poskładać wszystko do kupy - oni wszystko pochrzanili. Walczą z naturalnym celem wieloświata, próbują zrobić coś nienaturalnego. Są w błędzie.
Nie zrozum ich źle. To nie jest tak, że jak ktoś zbuduje dom, to oni mu go zburzą. Dom jest częścią rozkładu. Kamieniarz obrobi kamień na mur, drwal zetnie drzewo na deski, później termity te deski zeżrą aż dom sam się rozwali. I o to im chodzi. Tylko ci, którzy nie zrozumieją tego, biegają jak szaleńcy i burzą wszystko dookoła.

Grabarze

Życie to żart, wielka sztuczka. Nikt nie jest żywy - co więcej nie ma takiego czegoś jak życie. Jasne, denaci są martwi w porównaniu do nas, ale wszyscy inni też są martwi - po prostu jeszcze o tym nie wiedzą. Więc o co chodzi? To proste: "Wszystkie światy i wszechświaty są tylko cieniami innej egzystencji". Wieloświat - tu właśnie trafiają, gdy umrą.
Popatrz, czy byłoby tyle cierpienia i bólu gdyby ludzie byli naprawdę żywi? Jasne, że nie! Życie powinno być świętem wypełnionym pozytywnymi uczuciami. Nasza egzystencja jest nudna, pełna bólu i żalu. I to ma być święto? To drwina z prawdziwego życia.
Koleś, który się pośpieszy, umrze jako głupiec i będzie musiał wszystko powtarzać po prostu traci czas. Chodzi o to, by szanować Śmierć i nie traktować jej jako sługi.

Przeznaczeni / Zaborcy

Ta frakcja twierdzi, że wieloświat należy do tego, kto potrafi się w nim utrzymać. Każdy jest kowalem swojego losu i nie można nikogo za nic winić. Ci, którzy jęczą nad brakiem szczęścia są słabi. Gdyby dane im było odnieść sukces, odnieśliby go. Oto jak działa wieloświat według Przeznaczonych: każdy ma potencjał, by być kimś wielkim, ale to nie znaczy, że im się uda. Tylko ci, którzy ciężko pracują, otrzymują to, na co zasłużą.
Nie ma co rozpaczać nad tymi, którym się nie udało - to ich wina, bo byli słabi. Niektórzy twierdzą, że to okrutna filozofia, ale to tylko próba usprawiedliwienia własnej słabości. Wciąż istnieje współczucie, ale trzeba na nie wpierw zasłużyć.
Wielu twierdzi, że to tylko czcze gadanie, ale Przeznaczeni wyjaśniają, że to coś więcej. Jest wiele rzeczy, na które trzeba zapracować, chociażby szacunek. Jest to coś, jak twierdzą Zaborcy, czego nie można odebrać siłą.

Stowarzyszenie Porządku

Guwernanci twierdzą, że wszystko ma prawa. Ludzkość ma prawa, Sigil ma prawa. Nawet Niższe Plany mają swoje prawa. Jeśli pozna się te prawa, to można sporo zyskać wykorzystując je do własnych celów oraz wiedząc jak je złamać i nie dać się złapać.
Jeśli wszystko ma prawa, to plany też je mają. A skoro wszystko ma prawa, to można się ich nauczyć. Widzisz do czego zmierzam? Trzeba poznać prawa wszystkich planów i nauczyć się, jak je złamać, jak wykorzystać je jako atut. Stać się w tym mistrzem i zdobyć prawdziwą potęgę.
Więc inni niech sobie biegają dookoła i szukają znaczenia wieloświata. Nieważne czy jakieś ma, ponieważ to i tak nic nie powie o tym, jak działa. Znać reguły działania wieloświata - to jest najważniejsze. Na cholerę komuś wiedza o tym co on znaczy, skoro wie, jak zmusić go do robienia tego, czego chce?

Wolna Liga / Autonomi

To nie jest frakcja i nikt jej nie może rozkazywać. Idei, według której ktoś ma monopol na prawdę, a cała reszta jest w błędzie, nie należy dawać wiary. Kto ma rację? Guwernanci? Łaskobójcy? Chaosyci? Od kiedy mądry hazardzista stawia wszystkie pieniądze na jeden rzut?
No tak, ale każdy musi należeć do jakiejś grupy, jeśli chce przeżyć. Wolna Liga jest nieformalną grupą ludzi myślących właśnie w ten sposób. Dzielą się wiadomościami, pracą i pilnują się nawzajem. W takim miejscu jak plany nikt nie może czuć się zbyt bezpiecznie.
Niektórzy zwą Autonomów tchórzami, którzy nie mogą się zdecydować na jedno wspólne zdanie. Autonomi mają siebie za wolnomyślicieli, nie wierzących ślepo w jedną ideologię. Po prawdzie są w tej organizacji tacy, którzy nie chcą dokonać wyboru, bojąc się jednej z potęg. Z drugiej strony jest w niej pełno ludzi poszukujących jednej prawdy. Niektórzy z nich nawet myślą o założeniu własnych frakcji.

Harmonium

Tajemnica wieloświata? To proste i każdy członek Harmonium ją zna. A brzmi ona: "Harmonium ma zawsze rację". Celem każdego oświeconego bytu w wieloświecie jest żyć w harmonii z każdym innym. Rozejrzyj się. Wojna i pokój - to są jedyne prawdziwe stany wieloświata.
Harmonium zna tylko jeden sposób na to, żeby osiągnąć pokój: ich sposób. Wojna albo pokój - jesteś z nami lub przeciwko nam - to jedyne wybory, jakich można dokonać. Harmonium wierzy, że celem wieloświata jest harmonia i gotowe jest rozprzestrzeniać tą wiarę na wszystkich planach. Jeśli trzeba będzie rozprzestrzeniać tę prawdę mieczem - cóż, Harmonium jest na to gotowe.
Oczywiście pokój nie musi zapanować natychmiast, ale za każdym razem, gdy Harmonium pozbędzie się przeciwnika, wieloświat jest o jeden krok bliżej od osiągnięcia harmonii.

Łaskobójcy

Według tej frakcji sprawiedliwość jest wszystkim i nikt nie może się z niej nabijać. Ci, którzy spróbują, będą mieli do czynienia z Łaskobójcami. Może więc lepiej nie próbować. Celem istnienia praw jest to, żeby były egzekwowane.
Sprawiedliwość wyplenia zło z jednostki i czyni je lepszymi, a więc takimi, które mają prawo przebywać w wieloświecie. Gdy już każdy zostanie oczyszczony, wieloświat stanie się doskonały, a więc osiągnie swój cel.
Nie wszyscy zgadzają się z logiką Łaskobójców. Dla nich Czerwona Śmierć nie jest ponad prawami ani nawet właściwa w tym, co robi. Łaskobójcy nie lubią tych, co tak twierdzą, ale nie mogą ich za to skrzywdzić. Przynajmniej nie w większości miejsc… Bo widzisz, Łaskobójcy nie stanowią praw, oni tylko je egzekwują. Nie są lepsi od niektórych frakcji, ale też nie gorsi od innych.

Liga Rewolucyjna / Anarchiści

"Te plany, te potęgi, one wszystkie są wypaczone!" krzyczą członkowie tej frakcji. "Prowadzą ludzi w złą stronę, czyniąc ich niewolnikami. Stare wierzenia są kłamstwami!". Liga Rewolucyjna twierdzi, że wszyscy - Guwernanci, Chaosyci, Łaskobójcy, Atar - wszyscy mają prawdę gdzieś. Te frakcje mają majątki, strażników i wpływy. Nie dbają już o prawdę, a o własny interes.
Cóż, Anarchiści mówią, że czas na zmiany. Czas, by zerwać łańcuchy i szukać prawdy. Stanie się to, gdy tylko zerwie się więzy z innymi frakcjami. Trzeba mieć możliwość dokonywania własnych wyborów, ale czy którakolwiek frakcja łatwo wypuści swojego członka? Wyobraź sobie Harmonium mówiące: "Jasne, masz rację, jesteśmy w błędzie. Znajdź swoją własną ścieżkę". Nie ma co na to liczyć!
Gdy frakcje upadną, będzie można szukać prawdy. Rozwalić ją i odbudować z części, które pozostaną - to jedyna droga.

Znak Jedynego / Znakowcy

Każda osoba, każdy byt jest unikalny. To jest właśnie najpiękniejszą rzeczą we wszechświecie - każda istota, żywa czy martwa, jest inna. "To całkiem proste" - powiedziałby Znakowiec - "Świat istnieje tylko dlatego, że umysł go sobie wyobraża. Bez niego świat znika". Oznacza to, że każdy Znakowiec jest najważniejszym bytem wieloświata. Gdyby nie istniał żaden Znakowiec, nie istniałby też wieloświat i inne frakcje by zniknęły.
Tak więc lepiej być miłym dla Znakowców, bo mogą przestać sobie ciebie wyobrażać. Myślisz, że to niemożliwe? Może i nie, ale po co ryzykować? Wiele osób znika nagle bez śladu, a jeszcze więcej to wrogowie Znakowców. Skłania do myślenia, prawda?

Stronnictwo Doznań / Czuciowcy

Według Czuciowców wieloświat można prawdziwie poznać tylko za pomocą zmysłów - jedynych dowodów istnienia. Jeśli czegoś nie można poczuć, to nie istnieje, jeśli nie możesz posmakować zupy, to nie jest ona zupą. Jedynym sposobem poznania świata są zmysły.
To nie jest trudne do zrozumienia. Co jest prawdziwe: opis róży czy sama róża? Tylko głupiec wybrałby opis. Nie pachnie, nie kłuje, nie ma koloru. Zerwać różę - to jest prawdziwe. Można ją poczuć, powąchać, doznać.
Wieloświat ma oczywiście ograniczenia i nie można doznać go w całości. Trzeba rozkoszować się jego intensywnością, badać jego złożoność. Nie pij wina tak po prostu, znajdź w nim najpierw wszystkie smaki. Nim skończysz, odróżnisz wino Arboreańskie od Ysgardiańskiego, rozpoznasz winiarnię, w którym je stworzono. Tylko wtedy sekrety wieloświata zaczną się rozjaśniać.

Rząd Niedoścignionych

Powiadają, że nie ma co się zastanawiać - trzeba działać! Działanie podjęte bezmyślnie jest najczystszą formą myślenia. Gdy rębacz wie, co ma robić bez myślenia o tym, staje się jednością z wieloświatem.
To idzie tak: każdy jest częścią wieloświata i nie ma rzeczy poza nim. Szybko odkrywa, że każdy byt wie jak działać we właściwym momencie. Problem w tym, że koleś zaczyna myśleć i wszystko się chrzani. Myślenie opóźnia i prowadzi do zwątpienia. Pokonuje instynkt i oddziela byt od wieloświata. Do czasu, aż byt sobie wszystko przemyśli, właściwe działanie we właściwym czasie znika bezpowrotnie.
Co jest w tym atrakcyjnego? Gdy ciało i umysł są w harmonii, duch harmonizuje się z wieloświatem. A wtedy byt poznaje cel wieloświata i znajduje w nim swoje miejsce.

Kaosyci / Chaosyci

Kaosyci twierdzą, że wieloświat zrodził się z Chaosu, że wieloświat JEST Chaosem. Nie istnieje porządek, nie istnieje forma. To jest sens wieloświata, którego inni zwyczajnie nie potrafią zrozumieć. Rozejrzyj się. Czy istnienie ma jakąś określoną formę? Czy określony porządek nadaje temu wszystkiemu znaczenie? Nie.
Więc po co z tym walczyć, skoro Chaos wszystko określa? Ma swój własny urok. Poprzez patrzenie w głąb Chaosu, podziwianie jego różnorodności i rozumienie go, Chaosyci poznają sekrety wieloświata. Chcą się bawić wewnątrz Chaosu i być częścią jego niekontrolowanych mocy.



Źródło 1
Źródło 2

No comments: