Thursday, June 7, 2012

krople



Za nami wyspy przebiśniegów,miejsca naszych snów,
blade źdźbła trawy wychylają się spod naszych stóp, 
to musi coś znaczyć- roztapiamy lód,
tu, gdzie każda doba przeżyta razem to mały cud.


Wokół morze ścięte w lód, wiatr zdeptany w szadź,
przestrzeń beznadziejnie nie chce, trwa.
Nie trać mnie, rozpal mnie wokół, 
Nie jestem przypadkiem w Twoim życiu.


Jest Powód


i znasz go, i to lepiej niż ja o wiele.


...


Słońce nie wschodzi.
Jesteś moją gwiazdą.
Płoń!


Tysiące kilometrów, pustki wokół - to nic.
Nie zniosę tylko kropli pustki w oku Twoim.


My musimy biec, kiedy czas stoi.
My musimy chcieć, gdy Słońce nie chce wschodzić. 
Nie trać mnie, choć nie powiem Ci kiedy dojdziemy,
póki idziemy lód nie może nas w siebie zamienić. 


Chodź. 
Krok w krok, biodro w biodro, 
Nie jest nam chłodno w ten ziąb,
to jemu jest gorąco przy nas.


Uwierz.
Wytrzymaj, 
Umiesz zatrzymać rezygnację 
i zrezygnować z niej?


[tekst: Bisz]

No comments: